Rynek gier przeglądarkowych wart jest już 70 mln zł

Odkąd posiadanie Internetu stało się powszechne i popularne, ludzie wykorzystują wszystkie jego możliwości. Skończyła się epoka, kiedy zgodnie z „formalnymi” wymaganiami, informacji szukali tylko studenci, w gry grały tylko dzieci a czatowały tylko osoby samotne. Teraz wszyscy robią wszystko!

 

Szczególnie rynek gier prężnie się rozwija. Niewielu z nas stać na zakup nowej gry, niewielu z nas może się pochwalić dynamicznym i nowoczesnym komputerem, którego wymagania odpowiadają wymogom stawianym przez producentom gier.

 

Stąd właśnie najnowszy hit internetowy, czyli gry na przeglądarkę! Gry, do których nie potrzebujemy gigantycznego dysku, spełnionych wymagań graficznych, czy dużych pieniędzy. Gry przeglądarkowe, to gry bardzo proste a równocześnie wciągające. Wcale nie dotyczą szybkich samochodów, brudnych pieniędzy i świata gangsterskiego, jak można się było spodziewać. Najczęściej bowiem internauci wpisywali hasło „Wolni farmerzy”, czy „Farmerama”. Gry symulacyjne, w których wcielamy się w farmerów i zajmujemy własnymi ogródkami, pielęgnujemy je i walczymy z innymi graczami. To dzisiaj najbardziej zajmuje dwóch z trzech internautów.

 

Gry te nie są oczywiście tworzone charytatywnie, producenci, czy raczej twórcy w tym wypadku, na nich zarabiają. Rynek ocenia się w tej chwili na 70 mln złotych.

W jaki sposób na takiej grze można zarobić? Przede wszystkim na niewielkich opłatach wnoszonych przez użytkowników. Zakup nowoczesnych nasion, zmiana poziomu, czy przyspieszenie gry kosztuje. Są to niewielkie kwoty, jednak na tyle korzystne, że gracze z nich korzystają. A twórcy zarabiają. Szacowana wartość sprzedaży wirtualnych zasobów, to 10 mld dol., a w 2014 r. będzie to już 14 mld dolarów na całym świecie. Po szybkim przejściu udanej rundy uzyskuje się bonusy, co dodatkowo motywuje.

 

Co warto podkreślić, gry przeglądarkowe dopiero zaczynają się rozwijać a już teraz serwisy mają ponad 3 miliony użytkowników, jak podaje Megapanel Spilgames (niemiecki właściciel kilku tytułów).

Gry te, jak każdy produkt, zarabiają na wewnętrznej reklamie. Im większa ich popularność, tym zyski z reklam oczywiście większe. W tej chwili już są imponujące, bowiem na rynku zagranicznym wynoszą około 220 milionów. W Polsce wraz z rozwojem tych gier, rozwija się reklama. Ale prognozy są bardzo optymistyczne. W końcu gracze są bardzo różnorodną i dochodową grupą odbiorców.

 

Analizując polską gospodarkę i rozwój nie dziwi niestety, że twórcami popularnych gier, takich jak „Plemiona”, „Trivian” czy „FarmVille, są niemieccy i amerykańcy producenci. Powstają jednak i polskie projekty, dzięki czemu możemy spodziewać się nowej fali gier na przeglądarkę. Szczególnie, że na taką grę można uzyskać dzisiaj dotację. Przykładem takiego przedsiębiorstwa jest Can’t Stop Games, które jest właścicielem dwóch gier „Tanadu” i „Pirates Saga”. Cały czas się rozwijają, więc na pewno możemy spodziewać się nowych możliwości. Dzięki umożliwieniu gry przez gadu-gadu bez wątpienia szybko zyskają wielu długoletnich graczy

Dodał admin dnia 02.12.2011 - 22:00

 

Strona główna Mapa strony Kontakt
© 2011 by PrzegladarkoweGRY.com.pl Wszelkie prawa zastrzeżone