linia ubojowa wołowa
  1. wiedząc o tym i szanując wymagania klientów stworzyliśmy linię wyrobów z rozległa działalność w zakresie skupu żywca wieprzowego wołowego
Plants vs Zombies

Plants vs Zombies to przeglądarkowe wydanie bardzo popularnej swojego czasu dosyć prostej gry strategicznej opartej na systemie Tower Defense, gdzie wcielaliśmy się w rolę ogrodnika mającego za zadanie przy pomocy różnorakich roślinek odeprzeć atak żądnej ludzkich mózgów hordy zombie. Wbrew pozorom, mimo cukierkowej grafiki i pozornej łatwości, gra potrafi być naprawdę wymagająca, zwłaszcza na dalszych poziomach.

Mechanika zabawy opiera się na podzieleniu naszego ogródka na kilka linii, po których po pewnym czasie zaczną w naszą stronę kierować się nieumarli. Na poszczególnych polach możemy stawiać różnego rodzaju rośliny, zarówno ofensywne, defensywne jak i pełniące rolę wsparcia. Surowcem niezbędnym do wykorzystania naszych jednostek są, oczywiście, promienie słoneczne – co jakiś czas spadają z nieba lub są produkowane przez niektóre rośliny; gdy na nie klikniemy do naszej puli dodawana jest ich określona ilość.

Produkcja w tej materii niemal niczym nie różni się od swojego pierwowzoru – także tutaj do naszej dyspozycji został oddany dosyć szeroki arsenał różnego rodzaju przedstawicieli flory: sadzonek miotających pociskami groszku w ożywieńców, słoneczników zwiększających nasz przyrost słońca niezbędnego do stawiania nowych okazów na liniach, ziemniaków pełniących rolę muru pozwalającego na chwilę zatrzymać pochód zombie i dać nam więcej czasu na zagrożonej linii oraz wiele innych. Różnorodność występuje również u naszych przeciwników: od „zwykłych” zombie, po wyposażonych w tyczki pozwalające im przeskoczyć, na przykład, wspomniany wcześniej ziemniaczany mur czy opancerzonych w strój yeti lub słupki drogowe – tacy oponenci mają więcej punktów życia, co wymaga od nas postawienia większej ilości roślinnych wieżyczek na danej linii.



Jedyną, na dobrą sprawę, wadą Plant vs Zombies jest to, że na przeglądarki dostępna jest tylko wersja demonstracyjna – jeśli będziemy chcieli w pełni zakosztować przyjemności wybijania legionów zombie przy pomocy wyrzutni groszku i podobnych, będziemy musieli wydać kilka złotych na pełną wersję dostępną na platformie Steam.

Dodał admin dnia 26.06.2015 - 09:45

Jak wygląda rynek gier przeglądarkowych w Polsce i na świecie.

Gry na przeglądarkę stawiają w Polsce pierwsze kroki. Od razu jednak zdobywają popularność i zyskują całą grupę fanów. Badania pokazują, że już dwie trzecie internautów aktywnie w nich uczestniczy.

Nie dziwi więc, że zagraniczni producenci gier zaciekle walczą o polskich graczy. Stworzenie i przedstawienie innej, lepszej gry z ciekawszą fabułą ma szansę przyciągnąć tysiące graczy.

Popularność gier widzimy nie tylko poprzez statystyki, ale również kluby i artykuły, które codziennie powstają. Im bardziej dynamiczna i aktywna gra, tym więcej informacji na jej temat. Najlepszym przykładem będzie platforma gier przeglądarkowych 337.com, która integrując się z rynkami na całym świecie zyskuje coraz to nowych fanów i graczy.

 

Analizując producentów z różnych państw, tryumfują Niemcy i kraje Azji. Polska dopiero zaczyna podejmować walkę o klienta, czyli gracza. W Niemczech, dla przykładu, gry na przeglądarkę są dziś chętniej odwiedzane, niż dotychczasowe portale rozrywkowe i muzyczne. Dzięki tłumaczeniom i pomocy w języku polskim, zdobywają też coraz większą popularność u nas. A ich zainteresowanie nie zatrzymuje się na Polsce, szykują się do pobijania innych rynków. Ich ogromna inwestycja na reklamę internetową powoli się zwraca, co  przyczynia się do wzrostu aktywnych graczy. Dla przykładu niewielu graczy wie, że najpopularniejsza dzisiaj Farmerami, jest grą niemiecką.

 

Rozwój gier na przeglądarkę oczywiście negatywnie wpływa na rynek typowych gier PC i konsoli. Poza tym jedną z jej większych zalet jest brak opłat, brak koniecznego miejsca na dysku, oraz ciągłość gry. Poza tym rywalizacja z innymi zawodnikami również wzbogaca rozgrywkę. W tej chwili producenci gier na PC wykształcili dodatkowe możliwości, czyli gry online. Dzięki temu użytkownik może rywalizować z innymi graczami. Mimo wszystko jednak nie posiadają one tak wiele możliwości, jak gry przeglądarkowe.  

Dodał admin dnia 20.12.2011 - 19:43

Gry przeglądarkowe - kto w nie grywa?

Badania pokazują, że pracownicy urzędów efektywnie pracują tylko przez 4,5 godziny w trakcie roboczego dnia. Analizując inne artykuły z tematyki gier internetowych możemy wysnuć wniosek, dlaczego tak się dzieje.

W I kwartale tego roku Alawar Entertainment, światowy producent gier na przeglądarkę, przeprowadził badania. Wynika z nich, że aż 82% użytkowników, to kobiety. A jaka płeć przeważa wśród pracowników w urzędach?

 

Gry na przeglądarkę, to gry bardzo proste. Przede wszystkim zręcznościowe, symulacyjne, logiczne. Polegają przede wszystkim na tym, aby sadzić i pielęgnować rośliny, dbać o zwierzęta, czy szukać ukrytych skarbów. Idealne rozwiązanie na chwilowy relaks, czy odpoczynek. A przy tym można rywalizować z innymi. Rozpowszechniły się przede wszystkim dzięki serwisom społecznościowym.

 

Czy gry na przeglądarkę są dochodowe? Oczywiście.

Już dzisiaj, czyli dopiero na początku ich drogi, na całym świecie są warte 500 mln dol. W Polsce również wynik imponuje, bowiem około 18 mln zł.

 

A kim jest przeciętny gracz gry przeglądarkowej?

Według badań przeprowadzonych przez Alwar, sporo graczy dojrzałych i w średnim wieku zaczęło uprzyjemniać sobie dzień w ten sposób. Ponad jedna trzecia, to użytkownicy po trzydziestce a prawie jedna trzecia, to gracze po pięćdziesiątce. Wyniki pokazują, że tendencja się odwróciła i zamiast dzieci, widzimy ich rodziców przy ekranie komputera. Dla porównania, Rosji ponad połowa graczy mieśći sięw przedziale wiekowym 20 a 40 lat a w Wielkiej Brytanii ponad połowa graczy jest po pięćdziesiątce.

Jeśli przeanalizujemy zawody i pracę, jaką wykonują gracze, to również możemy być zaskoczeni. Prawie jedna trzecia z nich, to pracownicy administracji, jedna piąta, to pracownicy fizyczni a czternaście procent, to właściciele firm.

 

Podsumowując widzimy, że gry przeglądarkowe cieszą się dużą popularnością w miejscu pracy. Nie są trudne, nie wymagają specjalnych oprogramowań, dzięki czemu bardzo dobrze uprzyjemniają czas w pracy. Dzięki nim można na chwilę oderwać się od obowiązków.

 

 

Dodał admin dnia 20.12.2011 - 19:42

Rynek gier przeglądarkowych wart jest już 70 mln zł

Odkąd posiadanie Internetu stało się powszechne i popularne, ludzie wykorzystują wszystkie jego możliwości. Skończyła się epoka, kiedy zgodnie z „formalnymi” wymaganiami, informacji szukali tylko studenci, w gry grały tylko dzieci a czatowały tylko osoby samotne. Teraz wszyscy robią wszystko!

 

Szczególnie rynek gier prężnie się rozwija. Niewielu z nas stać na zakup nowej gry, niewielu z nas może się pochwalić dynamicznym i nowoczesnym komputerem, którego wymagania odpowiadają wymogom stawianym przez producentom gier.

 

Stąd właśnie najnowszy hit internetowy, czyli gry na przeglądarkę! Gry, do których nie potrzebujemy gigantycznego dysku, spełnionych wymagań graficznych, czy dużych pieniędzy. Gry przeglądarkowe, to gry bardzo proste a równocześnie wciągające. Wcale nie dotyczą szybkich samochodów, brudnych pieniędzy i świata gangsterskiego, jak można się było spodziewać. Najczęściej bowiem internauci wpisywali hasło „Wolni farmerzy”, czy „Farmerama”. Gry symulacyjne, w których wcielamy się w farmerów i zajmujemy własnymi ogródkami, pielęgnujemy je i walczymy z innymi graczami. To dzisiaj najbardziej zajmuje dwóch z trzech internautów.

 

Gry te nie są oczywiście tworzone charytatywnie, producenci, czy raczej twórcy w tym wypadku, na nich zarabiają. Rynek ocenia się w tej chwili na 70 mln złotych.

W jaki sposób na takiej grze można zarobić? Przede wszystkim na niewielkich opłatach wnoszonych przez użytkowników. Zakup nowoczesnych nasion, zmiana poziomu, czy przyspieszenie gry kosztuje. Są to niewielkie kwoty, jednak na tyle korzystne, że gracze z nich korzystają. A twórcy zarabiają. Szacowana wartość sprzedaży wirtualnych zasobów, to 10 mld dol., a w 2014 r. będzie to już 14 mld dolarów na całym świecie. Po szybkim przejściu udanej rundy uzyskuje się bonusy, co dodatkowo motywuje.

 

Co warto podkreślić, gry przeglądarkowe dopiero zaczynają się rozwijać a już teraz serwisy mają ponad 3 miliony użytkowników, jak podaje Megapanel Spilgames (niemiecki właściciel kilku tytułów).

Gry te, jak każdy produkt, zarabiają na wewnętrznej reklamie. Im większa ich popularność, tym zyski z reklam oczywiście większe. W tej chwili już są imponujące, bowiem na rynku zagranicznym wynoszą około 220 milionów. W Polsce wraz z rozwojem tych gier, rozwija się reklama. Ale prognozy są bardzo optymistyczne. W końcu gracze są bardzo różnorodną i dochodową grupą odbiorców.

 

Analizując polską gospodarkę i rozwój nie dziwi niestety, że twórcami popularnych gier, takich jak „Plemiona”, „Trivian” czy „FarmVille, są niemieccy i amerykańcy producenci. Powstają jednak i polskie projekty, dzięki czemu możemy spodziewać się nowej fali gier na przeglądarkę. Szczególnie, że na taką grę można uzyskać dzisiaj dotację. Przykładem takiego przedsiębiorstwa jest Can’t Stop Games, które jest właścicielem dwóch gier „Tanadu” i „Pirates Saga”. Cały czas się rozwijają, więc na pewno możemy spodziewać się nowych możliwości. Dzięki umożliwieniu gry przez gadu-gadu bez wątpienia szybko zyskają wielu długoletnich graczy

Dodał admin dnia 02.12.2011 - 22:00

 

Strona główna Mapa strony Kontakt
© 2011 by PrzegladarkoweGRY.com.pl Wszelkie prawa zastrzeżone